Już przełknąłem stratę pln 1000 na akcjach JSW i kupiłem promocyjnie pakiet akcji PZU po pln 337. Oczywiście był moment, że ten papier kosztował nawet pln 328, ale moim zdaniem celowanie w absolutne minimum to zajęcie dla pełnoetatowego tradera, a nie amatora, który raz dziennie, wieczorem może ustawić jakieś zlecenie, w nadziei, że zostanie ono zrealizowane.
Tym razem ustawiam blisko stop loss'a i nie upieram się na min 10% zysk, albowiem czasy są niepewne, a ostatnie odbicie na giełdach może być jedynie fałszywym ruchem, przed dalszymi spadkami, które w świetle niekorzystnych danych makroeknomicznych są chyba bardziej prawdopodobne, niż wzrosty. Nauka z JSW nie powinna pójść w las i tym razem będę się pilnował.
Prócz tego zajrzałem na rodzimy rynek długu Catalyst, i rzeczywiście można zauważyć pewne spadki cen obligacji korporacyjnych, jednak szału nie ma, ceny nie poszły tak bardzo w dół. Widać, że kapitał poszukuje różnych bezpieczniejszych niż akcje przystani, a rynek obligacji wydaje się być jedną z nich. Być może potencjalny zysk jest mniejszy niż na rynku akcji, jednak w przypadku zdrowego finansowo emitenta jest dużo pewniejszy.
Prócz tego w ostatnich dniach Getin Bank wyszedł z kolejną atrakcyjną lokatą: Lokatą Sierpnia na 8% (brutto), tyle że trzeba się pofatygować do placówki banku. Dzięki temu przechowamy w miarę bezpiecznie gotówkę, czekając na spokojniejsze czasy. Warto jednocześnie wspomnieć, że banki z grupy Leszka Czarneckiego mają ostatnio pewne kłopoty z płynnością z powodu dużego zaangażowania w kredytach hipotecznych denominowanych we franku szwajcarskim, który jak wiadomo jest obecnie bardzo drogi, przez co wartość udzielanych pożyczek przekracza niejednokrotnie wartość nieruchomości, która jest zwykle zabepieczeniem takiego kredytu. Dlatego, też bank na potęgę potrzebuje gotówki i stara się ją ściągnąć z ulicy.
Jak na razie jednak, nie dostrzegam nigdzie sygnałów, żeby to miało "przewrócić" bank, a poza tym mamy jeszcze Bankowy Fundusz Gwarancyjny, ale tak na wszelki wypadek nie wkładajcie wszystkich jajek do jednego koszyka :).
Ja połowę wolnej gotówki zainwestowałem w akcje PZU pamiętając o bliskim stop loss'ie, a pozostałą część bedę przechowywał na lokatach. Reszta już wcześniej została zainwestowana w obligacje, których jak na razie nie chcę się pozbywać.
niedziela, 14 sierpnia 2011
wtorek, 9 sierpnia 2011
Cena kryzysu.
Powiedzieć, że wszyscy płacimy za obecny kryzys to być może zbyt daleko idące uogólnienie, jednak jest przekonany, iż za jego skutki zapłaci większość z nas. Podliczmy zatem, jaką cenę ja zapłaciłem...
niedziela, 31 lipca 2011
Podsumowanie miesiąca.
Choć pogoda nie rozpieszcza w tym roku upałami, wakacje właśnie mijają półmetek ropoczynając nowy miesiąc sierpień. Pora więc podsumować plony z mojego własnego ogródka finansowego :).
poniedziałek, 25 lipca 2011
Plastikowa karta prepaidowa - co to właściwie jest ?
Ostatnio w moje ręce trafiła plastikowa karta prepaidowa - w skrócie jest to karta stworzona z myślą o robieniu zakupów i płaceniu za nie elektronicznymi pieniędzmi.
Wcześniej miałem do czynienia z internetową kartą prepaidową znanego z zielonych barw i zatrudniania nieco już wyblakłych gwiazd dużego ekranu. Prawdę mówiąc tamten produkt nie przyciągnął mojej uwagi na dłużej, ponieważ poza zakupami w Internecie nie specjalnie mogę sobie wyobrazić do czego mogłaby ona służyć.
Karta, która mam obecnie jest wykonana z plastiku i daje tą przewagę, że można się nią posługiwać, jak normalną kartą debetową... Niemal.... Jest bowiem kilka różnic.
Wcześniej miałem do czynienia z internetową kartą prepaidową znanego z zielonych barw i zatrudniania nieco już wyblakłych gwiazd dużego ekranu. Prawdę mówiąc tamten produkt nie przyciągnął mojej uwagi na dłużej, ponieważ poza zakupami w Internecie nie specjalnie mogę sobie wyobrazić do czego mogłaby ona służyć.
Karta, która mam obecnie jest wykonana z plastiku i daje tą przewagę, że można się nią posługiwać, jak normalną kartą debetową... Niemal.... Jest bowiem kilka różnic.
niedziela, 10 lipca 2011
JSW - obraz po bitwie...
Jak wielu innych drobnych inwestorów, również ja w trosce o finanse naszego Państwa pomyślałem, że odpalę parę tysiaków ministrowi Gradowi, niech nimi zapycha dziurę w budżecie i zapisałem się na maksymalny pakiet akcji JSW (Jastrzębskiej Spółki Węglowej).
czwartek, 7 lipca 2011
Giełdokracja.pl - nowy portal dla zainteresowanych finansami oraz inwestowaniem.
Pod koniec maja trafił do mnie e-mail z propozycja udziału w testach nowego portal społecznościowego Giełdokracja.pl, który ma skupiać osoby zainteresowane finansami oraz inwestowaniem na giełdzie papierów wartościowych.
Moje zadanie polegało na zarejestrowaniu się na portalu i korzystaniu z niego oraz na przekazywaniu uwag oraz opinii twórcom tego miejsca. Za przeprowadzone testy wziąłem udział w konkursie, w którym wygraną gwarantowaną są karty prepaidowe o wartości kilkuset złotych. Zatem ostrzegam: ten wpis jest sponsorowany :).
Moje zadanie polegało na zarejestrowaniu się na portalu i korzystaniu z niego oraz na przekazywaniu uwag oraz opinii twórcom tego miejsca. Za przeprowadzone testy wziąłem udział w konkursie, w którym wygraną gwarantowaną są karty prepaidowe o wartości kilkuset złotych. Zatem ostrzegam: ten wpis jest sponsorowany :).
sobota, 2 lipca 2011
Posumowanie czerwca.
Przyszedł czas na krótkie podsumowanie czerwca, który mijając wysłał dzieci na wakacje, a mi niewolnikowi kredytu bankowego, zwolnił nieco miejsca w autobusie, którym co rano podążam do pracy :).
poniedziałek, 27 czerwca 2011
Nowe lokaty grupy Leszka Czarneckiego
Grupa banków należących do Leszka Czarneckiego nie ustaje w wysiłkach przyciągnięcia kapitału należącego do drobnych ciułaczy. Kolejne banki Czarneckiego prześcigają się w podnoszeniu oprocentowania lokat, przez co wydaje się, że uczestniczymy w festiwalu coraz to atrakcyjniejszych ofert dla oszczędzających. Ciekawe jednak, że głównym aktorem tego happeningu są banki należące do wspomnianego biznesmena. Być może rację ma App - pisząc o przyczynach tego stanu rzeczy, w tym wpisie. Mnie to jednak nie zraża i jak narazie trzymam oszczędności w różnych bankach należących do tego pana.
Dzisiaj zaś otrzymałem e-mail, że internetowy oddział Getin Banku ponownie oferuje 2 miesięczną lokatę na start, oprocentowaną 8% w skali roku (co daje 6,45% netto). Kwota minimalna wynosi pln 500, maksymalna pln 10000. Więcej szczegółów można znaleźć w karcie produktu. Zdaje się, że mogą ją otworzyć również osoby, które już wcześniej otwierały Lokatę na Start w Getin Banku. Co więcej jedna osoba może złożyć do 10 dyspozycji.
Kolejnymi ciekawymi produktami są lokaty oferowane przez Idea Bank. Pierwszą z nich jest Lokata Antyinflacyjna zakładana na 3 lub 12 miesięcy, oferująca oprocentowanie liczone wg zasady: WIBOR (czyli inflacja wg GUS) + 1%. Innymi słowy, w założeniu lokata ma nas chronić przed coraz rosnącą inflacją i dawać niewielką premię w wysokości 1%. Obecnie oprocentowanie netto tej lokaty wynosi ok. 5,5% dla lokat 12 miesięcznych. Zainteresowani mogą przeczytać więcej na temat tego produktu tutaj.
Gwoli ścisłości jest to druga wersja Lokaty Antyinflacyjnej. Pierwsza, dawała oprocentowanie WIBOR + 1,5% i zakładana była na 24 miesiące z możliwością zerwania jej co 3 miesiące bez utraty odsetek.
Ten sam bank ma jeszcze w ofercie Lokatę Idealną, oprocentowaną od 6,52 do 8,11% (5,25 do 6% netto) w zależności od okresu, na jaki założymy lokatę. Więcej na temat tego produktu można przeczytać w tym miejscu.
Widać więc, że coś drgnęło w sprawie lokat i przy najmniej do końca roku, póki podatek Belki znów nie zacznie nam pożerać zysków, można być może nie zarobić, ale dość skutecznie ochronić kapitał przed cichym zabójcom pieniędzy - inflacją.
Dzisiaj zaś otrzymałem e-mail, że internetowy oddział Getin Banku ponownie oferuje 2 miesięczną lokatę na start, oprocentowaną 8% w skali roku (co daje 6,45% netto). Kwota minimalna wynosi pln 500, maksymalna pln 10000. Więcej szczegółów można znaleźć w karcie produktu. Zdaje się, że mogą ją otworzyć również osoby, które już wcześniej otwierały Lokatę na Start w Getin Banku. Co więcej jedna osoba może złożyć do 10 dyspozycji.
Kolejnymi ciekawymi produktami są lokaty oferowane przez Idea Bank. Pierwszą z nich jest Lokata Antyinflacyjna zakładana na 3 lub 12 miesięcy, oferująca oprocentowanie liczone wg zasady: WIBOR (czyli inflacja wg GUS) + 1%. Innymi słowy, w założeniu lokata ma nas chronić przed coraz rosnącą inflacją i dawać niewielką premię w wysokości 1%. Obecnie oprocentowanie netto tej lokaty wynosi ok. 5,5% dla lokat 12 miesięcznych. Zainteresowani mogą przeczytać więcej na temat tego produktu tutaj.
Gwoli ścisłości jest to druga wersja Lokaty Antyinflacyjnej. Pierwsza, dawała oprocentowanie WIBOR + 1,5% i zakładana była na 24 miesiące z możliwością zerwania jej co 3 miesiące bez utraty odsetek.
Ten sam bank ma jeszcze w ofercie Lokatę Idealną, oprocentowaną od 6,52 do 8,11% (5,25 do 6% netto) w zależności od okresu, na jaki założymy lokatę. Więcej na temat tego produktu można przeczytać w tym miejscu.
Widać więc, że coś drgnęło w sprawie lokat i przy najmniej do końca roku, póki podatek Belki znów nie zacznie nam pożerać zysków, można być może nie zarobić, ale dość skutecznie ochronić kapitał przed cichym zabójcom pieniędzy - inflacją.
środa, 8 czerwca 2011
Inwestyjce w rytmie bossa.
Pozbywszy się w maju wszystkich akcji z portfela, mogłem zająć moją emeryturą i kontem IKE. Dodatkową motywacją, by się tym zając było, to że od jakiegoś już czasu obserwowałem gorsze niż jeszcze jakieś dwa-trzy lata temu wyniki inwestorów z TFI Arka, a przy tym mając w pamięci wszystkie te opłaty jakie sobie winszują za zarządzanie moimi pieniędzmi, pomyślałem, że już czas na zmiany i wzięcie spraw we własne ręce.
Grając już jakiś czas na giełdzie, pomyślałem, że może taniej będzie jeśli sam zacznę kupować i sprzedawać akcje, pomnażając (mam nadzieję) pieniążki na moją przyszła emeryturę.
Grając już jakiś czas na giełdzie, pomyślałem, że może taniej będzie jeśli sam zacznę kupować i sprzedawać akcje, pomnażając (mam nadzieję) pieniążki na moją przyszła emeryturę.
niedziela, 29 maja 2011
Pożegnanie z Aliorem.
W zeszłym miesiącu postanowiłem zakończyć mój romans z Alior Bankiem i rozpocząć nowy związek z Citi Bank Handlowy, który w ostatnim czasie rozpoczął dość intensywną kampanie reklamową (pewnie Wam znane reklamy z siwowłosym radiowcem, sypiącym polskimi oraz amerykańskimi przysłowiami). Prócz tego włodarze tego banku zaprzęgli sprzedawców do wytężonej pracy - w firmie, w której pracuję pojawiła się dwójka z nich, oferując "produkt skrojony" specjalnie dla naszej firmy :), tzn. darmowe konto ROR oraz kartę kredytową.
sobota, 7 maja 2011
Podsumowanie kwietnia.
Minął ciepły i słoneczny kwiecień i rozpoczął się strasznie zimny maj.
Poprzedni miesiąc obfitował w sporo wydarzeń które trochę przemeblowały mój portfel.
Poprzedni miesiąc obfitował w sporo wydarzeń które trochę przemeblowały mój portfel.
sobota, 23 kwietnia 2011
Idealny inwestor.
Większość drobnych inwestorów zastanawia się i doszukuje sygnałów, świadczących o tym, czy rynki akcji osiągnęły już swoje szczyty, czy też jest jeszcze miejsce na wzrosty, bardzo często kierując się analizami tzw. ekspertów, którzy często popełniają błędy, przegrywając z rynkiem. Jest oczywiście kilku takich ekspertów, jak np. Buffet, czy Soros od lat obecnych w świecie transakcji finansowych i w dodatku odnosząc sukcesy w tak trudnej sztuce, jak inwestowanie. Jest jednak osobną kwestią, pytanie czy są oni lepszymi inwestorami, czy też sprzedawcami funduszy, którymi kierują.
sobota, 2 kwietnia 2011
Etapy rozwoju inwestora.
Inwestowanie...
Jak wytłumaczyć, w jaki sposób skutecznie inwestować ? I czym właściwie jest owo inwestowanie ?
Serwis Bankier.pl umieścił na swoich stronach ciekawy artykuł [kliknij w napis "artykuł" :)] Bartosza Bonieckiego, który wprawdzie dotyczy rynku FOREX i handlu walutami, ale myślę, że doskonale można go odnieść do innych rynków, w tym akcji i obligacji.
Artykuł można powiedzieć prosty i w jasny sposób przedstawiający psychologiczną stronę inwestowania w papiery wartościowe. Jednocześnie jednak bardzo trudny, ponieważ ciężko jest wytłumaczyć komuś, że gra na giełdzie (takiej, czy innej) to przede wszystkim walka z samym sobą i własnymi emocjami, że te wszystkie wskaźniki, wykresy i tabelki to w rzeczywistości tylko pewne narzędzia, które mają tylko pomóc w podjęciu decyzji. Ale każda z naszych decyzji opiera się tylko i wyłącznie na rachunku prawdopodobieństwa (chyba, że jesteś w posiadaniu jakiś ważnych, wewnętrznych informacji pochodzących z danej spółki) i żadna analizac, choćby nie wiem jak kosztowna nie uchroni nas od ryzyka strat.
Mniejsza jednak o moje osobiste wynurzenia - miłej lektury życzę :).
Jak wytłumaczyć, w jaki sposób skutecznie inwestować ? I czym właściwie jest owo inwestowanie ?
Serwis Bankier.pl umieścił na swoich stronach ciekawy artykuł [kliknij w napis "artykuł" :)] Bartosza Bonieckiego, który wprawdzie dotyczy rynku FOREX i handlu walutami, ale myślę, że doskonale można go odnieść do innych rynków, w tym akcji i obligacji.
Artykuł można powiedzieć prosty i w jasny sposób przedstawiający psychologiczną stronę inwestowania w papiery wartościowe. Jednocześnie jednak bardzo trudny, ponieważ ciężko jest wytłumaczyć komuś, że gra na giełdzie (takiej, czy innej) to przede wszystkim walka z samym sobą i własnymi emocjami, że te wszystkie wskaźniki, wykresy i tabelki to w rzeczywistości tylko pewne narzędzia, które mają tylko pomóc w podjęciu decyzji. Ale każda z naszych decyzji opiera się tylko i wyłącznie na rachunku prawdopodobieństwa (chyba, że jesteś w posiadaniu jakiś ważnych, wewnętrznych informacji pochodzących z danej spółki) i żadna analizac, choćby nie wiem jak kosztowna nie uchroni nas od ryzyka strat.
Mniejsza jednak o moje osobiste wynurzenia - miłej lektury życzę :).
piątek, 1 kwietnia 2011
Marzec był dobrym miesiącem dla kupujacych akcje - podsumowanie.
Nie zabrzmi to dobrze, ale dzięki trzęsieniu ziemi w Japonii, udało mi się kupić kilka akcji na lokalnych dołkach. Rynki akcji zareagowały histerycznie, gwałtownie schodząc w dół i przez kilka dni mieliśmy okazję do stosunkowo tanich zakupów.
Żywioł, który nawiedził Nippon okazał się tragicznie niszczycielski, ale pokazał też, siłę Japończyków, którzy przetrwali kataklizm i już przystąpili do odbudowy kraju. Dla mnie był to sygnał do zaangażowania się na naszej GPW.
Żywioł, który nawiedził Nippon okazał się tragicznie niszczycielski, ale pokazał też, siłę Japończyków, którzy przetrwali kataklizm i już przystąpili do odbudowy kraju. Dla mnie był to sygnał do zaangażowania się na naszej GPW.
wtorek, 29 marca 2011
Jak otrzymać becikowe - wpis dla młodych rodziców.
Dzisiaj nie będę się zajmował wielką polityką, giełdą, czy lokatami bankowymi, ale sprawą bliższą większości młodych rodziców. Otóż od kilku lat funkcjonuje jednorazowy zasiłek, zwany becikowym. Jeszcze w tym roku jest on wypłacany, ale widząc w jaki sposób ekipa PO-PSL szuka oszczędności, obawiam się, że już niedługo będzie trzeba się pożegnać z tym bonusem. Osobną kwestią oczywiście jest zasadność uchwalenia tego zasiłku, który od samego początku budził spore wątpliwości, póki jednak jest warto korzystać.
środa, 23 marca 2011
Debata Balcerowicz-Rostowski
W poniedziałek, w programie pierwszym TVP miała miejsce bardzo ważna debata, pomiędzy prof. Leszkiem Balcerowiczem, a obecnym ministrem finansów Jackiem Rostowskim, dotycząca obecnie forsowanej ustawy o zmianie wielkości składki odprowadzanej do OFE.
Jak wiadomo, obecna koalicja rządząca PO-PSL pragnie przepchnięcia ustawy, która zmniejszy ową składkę, o część za którą OFE mocą ustawy ma obowiązek kupować obligacje (obligacje i bony Skarbu Państwa). Wspomniana część to 60% odprowadzanej do OFE składki.
Jak wiadomo, obecna koalicja rządząca PO-PSL pragnie przepchnięcia ustawy, która zmniejszy ową składkę, o część za którą OFE mocą ustawy ma obowiązek kupować obligacje (obligacje i bony Skarbu Państwa). Wspomniana część to 60% odprowadzanej do OFE składki.
poniedziałek, 7 marca 2011
Trochę zakupów na giełdzie.
Mój rachunek maklerski już zaczynała pokrywać pajęczyna, kiedy dzisiaj postanowiłem go odkurzyć i zrobić trochę zakupów na giełdzie. Okazją ku temu było zakończenie kilku lokat w Open Finance, dzięki którym odzyskałem nieco gotówki. Na marginesie dodam, że część środków za które zresztą opłacę jesienną wycieczkę wakacyjna, zdeponowałem w Getin Bank na ich 2-miesięcznej Lokacie na Strat i to chyba na razie tyle jeśli chodzi o lokaty, ponieważ poza takimi promocjami, banki nie mają nic ciekawego do zaoferowania, biorąc pod uwagę wysokość inflacji, sięgającej blisko 4%.
Nie ma rady trzeba było szukać innych okazji inwestycyjnych, więc mój wybór padł na akcje, a konkretnie na walory Digital Avenue z rynku New Connect - inwestycja z pewnością znacznie bardziej ryzykowna niż lokaty, ale cena wydaje mi się atrakcyjna (0,63 pln za akcję). Prócz tego na przekór wszystkim wiadomościom i analizom zaryzykowałem niecałe pln 400 kupując dwa certyfikaty RCSCRAOPEN na spadek cen ropy, to oczywiście bardzo ryzykowna inwestycja, jednak biorąc pod uwagę ceny tego instrumentu z ostatniego roku, zaryzykowałem kilka setek w ramach swojego rodzaju hazardu.
Poza tym dorzuciłem pln 150 do mojej przyszłej emerytury kupując jednostki funduszu Arka Akcji.
Nie ma rady trzeba było szukać innych okazji inwestycyjnych, więc mój wybór padł na akcje, a konkretnie na walory Digital Avenue z rynku New Connect - inwestycja z pewnością znacznie bardziej ryzykowna niż lokaty, ale cena wydaje mi się atrakcyjna (0,63 pln za akcję). Prócz tego na przekór wszystkim wiadomościom i analizom zaryzykowałem niecałe pln 400 kupując dwa certyfikaty RCSCRAOPEN na spadek cen ropy, to oczywiście bardzo ryzykowna inwestycja, jednak biorąc pod uwagę ceny tego instrumentu z ostatniego roku, zaryzykowałem kilka setek w ramach swojego rodzaju hazardu.
Poza tym dorzuciłem pln 150 do mojej przyszłej emerytury kupując jednostki funduszu Arka Akcji.
Amber Gold kontratakuje
Firma Amber Gold nie rezygnuje z ofensywy marketingowej, reklamując swój flagowy produkt - inwestycje w tzw. lokaty w złoto - już od pln 1000 :).
O wątpliwościach i niejasnościach wokół tego przedsiębiorstwa pisano wiele, a u mnie można znaleźć wpis tutaj.
Jeszcze pod koniec lutego w swoich reklamach oferowali operocentowanie na poziomie 12% (np. w gazecie Metro z 24 lutego - czwartek).
Teraz jechałem przez centrum Gdyni i w moje oczy uderzyły, zawieszone na budynkach wielgachne reklamy, w których Amber oferuje lokaty operocentowanena 10%. Spadek o 2% w ciągu dwóch tygodni... hmm.. przy takiej hossie ? na 12% - muszę zmienić okulary, bo cosik mi sie pomyliło z tym oprocentowaniem :).
Ja nadal podchodzę do ich oferty jak do jeża i nie zamierzam dać im ani złotówki - dla mnie spawa jest nie jasna i mój nos podpowiada, że produkt nie jest pewny.
Widać jednak, że firma ma klientów i ma pieniądze na działalność reklamowo - marektingową, zatem znajdują "jeleni", którzy powierzają im swoje pieniądze.
Cóż póki jest hossa na złocie, pewnie nie ma się co martwić, ale hossa kiedyś się skończy (za rok, dwa, może dziesięć, a może już za miesiąc) i skąd Amber weźmie owe10% 12% premii zysku dla swoich klientów, o zwrocie powierzonych środków już nie wspominając ?
O wątpliwościach i niejasnościach wokół tego przedsiębiorstwa pisano wiele, a u mnie można znaleźć wpis tutaj.
Jeszcze pod koniec lutego w swoich reklamach oferowali operocentowanie na poziomie 12% (np. w gazecie Metro z 24 lutego - czwartek).
Teraz jechałem przez centrum Gdyni i w moje oczy uderzyły, zawieszone na budynkach wielgachne reklamy, w których Amber oferuje lokaty operocentowane
Ja nadal podchodzę do ich oferty jak do jeża i nie zamierzam dać im ani złotówki - dla mnie spawa jest nie jasna i mój nos podpowiada, że produkt nie jest pewny.
Widać jednak, że firma ma klientów i ma pieniądze na działalność reklamowo - marektingową, zatem znajdują "jeleni", którzy powierzają im swoje pieniądze.
Cóż póki jest hossa na złocie, pewnie nie ma się co martwić, ale hossa kiedyś się skończy (za rok, dwa, może dziesięć, a może już za miesiąc) i skąd Amber weźmie owe
sobota, 5 marca 2011
Absurdy bankowe - przypadek banku Nordea.
Właśnie przeczytałem sobie post APP-Fund o bezmyślnym wysyłaniu korespondencji przez Getin Bank (podobnie zresztą robił Open Finance, kiedy zakładało się u nich lokaty) i przypomniałem sobie moje przygody z bankiem Nordea.
wtorek, 1 marca 2011
Krótka refleksja nad wysokimi cenami.
Ostatnie miesiące to powolne wygasanie mojej działalności na giełdzie. W styczniu wyprzedałem ostatnie akcje (z różnym skutkiem) pozostawiając w portfelu, obligacje Ganta oraz certyfikaty na spadki na giełdzie frankfurckiej.
Mniejsza jednak o aktywność na giełdzie, dla mnie ważniejsza jest sytuacja gospodarcza i nastroje na rynkach, a te nie napawają wielkim optymizmem. Jeszcze w ubiegłym roku nie specjalnie zdawałem sobie sprawę z tego, co oznacza rozpaczliwy dodruk amerykańskiego pieniądza przez Bena Bernanke. Zapewne mądrzejsi ode mnie przewidzieli to, co się obecnie dzieje i zapewne gdzieś o tym napisali, ale ja dopiero niedawno "odkryłem Amerykę".
Mniejsza jednak o aktywność na giełdzie, dla mnie ważniejsza jest sytuacja gospodarcza i nastroje na rynkach, a te nie napawają wielkim optymizmem. Jeszcze w ubiegłym roku nie specjalnie zdawałem sobie sprawę z tego, co oznacza rozpaczliwy dodruk amerykańskiego pieniądza przez Bena Bernanke. Zapewne mądrzejsi ode mnie przewidzieli to, co się obecnie dzieje i zapewne gdzieś o tym napisali, ale ja dopiero niedawno "odkryłem Amerykę".
Subskrybuj:
Posty (Atom)