G R A G I E Ł D O W A.

niedziela, 5 lutego 2012

Skąd jest PESEL ?

Dzisiaj chciałbym Wam zaproponować wpis dotyczący nieco odmiennej od finansów i oszczędzania treści. PESEL, wszyscy go mamy, ale jak powstał ? To nie jedyny temat, który poruszono w bardzo ciekawym artykule Sylwi Czubkowskiego z Dziennika Gazeta Prawna, która przy okazji w skrócie opisała historię informatyzacji państwa, ukazujące typową dla polskiej administracji bylejakość i marnotrawstwo. Artykuł opublikowany przez Interia.pl znajdziecie tutaj. http://biznes.interia.pl/news/obecny-system-stworzyli-dwaj-pulkownicy-sb,1755657#ipad A żeby Was bardziej zainteresować, napisze, że system PESEL powstał dzięki pomysłowi dwóch oficerów SB :).

środa, 1 lutego 2012

Pięć lat z IKE.

W lipcu tego roku minie piąta rocznica mojego, zgodnego pożycia z kontem IKE. Minęło już tyle czasu, że mogę się pokusić o pewne podsumowanie. O IKE pisałem już kilka razy, zwykle chcąc zachęcić czytelników do tej formy oszczędzania. Teraz chciałbym podsumować wspomniany czas z punktu widzenia użytkownika.  Pamiętam, jak latem 2007 roku spieniężyłem jakiś fundusz akcyjny prowadzony przez PKO BP, przenosząc środki do funduszu akcyjnego Arka, prowadzonego przez bank BZ WBK - wydaje mi się z resztą, że już kiedyś opisałem wam tą historię. W każdym razie oczywiście "umoczyłem", ponieważ już miesiąc pózniej giełdy rozpoczęły wesoła wędrówkę na południe, w wyniku czego pozbyłem się około 1/3 odlożonych pieniędzy :). Teraz śmieję się z tego, ale w tamtym czasie moja wiedza o finansach była wiecej niż skromna i uśpionym zapewnieniem sprzedawcy z Arki, że to tylko chwilowa korekta na giełdzie, spokojnie pozwalałem topnieć oszczędnościom. Straty udało mi się odzyskać około 2010 roku, na fali (jak teraz wiemy krótkotrwałych) wzrostów, przesuwając w ramach tego samego towarzystwa funduszy inwestycyjnych Arka pieniądze z funduszu akcyjnego do funduszu bezpiecznego, pieniężnego. Wszystko działało super ponieważ taka forma IKE pozwalała mi wpłacać pieniądze na emeryturę tylko wtedy, kiedy miałem w danym miesiącu nadwyżkę środków - dokładnie, co najmniej pln 100, bo taka była minimalna wpłata do tego funduszu. Kiedy nie mogłem niczego odłożyć na przyszłość, nic się nie działo, ponieważ żadna umowa nie zmuszała mnie abym co miesiąc wypłacał określona sumę pieniędzy (teraz dobrze nie pamietam, ale chyba nawet nie było rocznego, minimalnego limitu wpłat). Oczywiście to wymagało ode mnie samodyscypliny, aby mimo wszystko coś tam odkładać, szczególnie w sytuacji, kiedy musiałem zmienić pracę, na taką z niższą pensją. Dlatego usiadłem z kartka i ołówkiem i wyliczyłem ile miesięcznie mogę odłożyć, po czym ustawiłem na swoim koncie stałe zlecenie przelewów.  Warto dodać, ze kiepskie wyniki inwestycyjne z pierwszych lat oszczędzania na IKE udało mi się w miarę szybko skompensować, właśnie dzięki temu, że w ramach wspomnianego konta IKE rząd nie pobiera ode mnie 19% podatku Belki.  W ubiegłym roku, widząc gorsze niż wcześniej wyniki inwestycyjne managerów z Arki, pomyślałem czemu płacę im tyle pieniędzy i to niezależnie, czy coś dla mnie zarobią, czy tez wręcz przeciwnie, marnuje moje pieniądze! Postanowiłem więc poszukać jakiejś alternatywy. W międzyczasie, w jakimś artykule przeczytałem o IKE prowadzonym w formie rachunku maklerskiego. Na marginesie dodam, że Indywidualne Konto Emerytalne można rownież prowadzić w formie np. lokaty lub kupując obligacje Skarbu Państwa i in., więc każdy może znaleźć coś dla siebie.  Stwierdziłem, że IKE w formie rachunku maklerskiego, to może być coś dla mnie. Miałem już do czynienia z rynkiem akcji innych instrumentów dostępnych na naszej GPW w Warszawie, a koszty prowadzenia w porównaniu do funduszy inwestycyjnych są dużo niższe. Według mnie, w ubiegłym roku najlepszy produkt tego rodzaju oferował DM Banku Ochrony Środowiska.  W końcu byłem gotowy i zleciłem transfer środków z IKE w BZ WBK na rachunek w BOŚ. Nie będę ukrywał: transfer środków w ramach rachunku IKE wiąże się z pewna biurokracją, ale nie jest nic bardziej skomplikowanego niż złożenie corocznej deklaracji podatkowej PIT. Obecnie raz na miesiąc 10% obecnych zarobków przelewam na konto IKE, gdzie raz na 2-3 miesiące kupuję jakiś instrument finansowy. Moją strategie można by porównać do metody inwestycyjnej stosowanej przez tzw. fundusze zrównoważonego wzrostu, tzn. około połowy środków zainwestowałem w obligacje, by druga połowę mieć na inwestycje w akcje i fundusze ETF. Wypadałoby teraz napisać kilka słów o tym jak oceniam te 5 lat oszczędzania na IKE.  Jeśli miałbym określić to jednym zdaniem, to napisałbym, że jest to jeden z najlepszych pomysłów władz RP, dający jakąś realną szansę na wypracowanie lepszej emerytury. O ile lepszej ? To już zależy od każdego z nas i to jest najfajniejsza cecha tego instrumentu, tylko od Twoich decyzji zależy, czy odlożysz jakiś realny kapitał na starość, czy tylko jakieś grosze. W razie porażki, można mieć pretensje tylko do siebie, ponieważ albo odkładało się zbyt mało lub też zaoszczędzone pieniądze były tracone w wyniku błędnych decyzji inwestycyjnych. Jedynym niebezpieczeństwem wiezącym nad IKE może być jakiś złodziejski pomysł, jakiegoś ministra finansów w stylu niesławnego Rostowskiego i jego nieuczciwego ruchu w kierunku zagarnięcia znacznej części składki odkładanej na OFE. W razie "Niemca", czy raczej powinienem napisać "Rostowskiego" trzeba będzie myśleć o ewakuacji oszczędności w jakieś bezpieczne miejsce, z dala od chciwych łapek któregoś z rządów. Gdyby jednak produkt przetrwał kolejne 30-40 lat oszczedzajacy mają realną szansę na niezły dodatek do przyszłej emerytury.

środa, 25 stycznia 2012

W co OFE inwestowały w ostatnim roku.

Ostatnio na portalu Bankier.pl można przeczytać artykuł o inwestycjach prowadzonych przez zarządzających OFE w ostatnim roku. Największym wzięcie cieszyły się papiery GTC, Getin Banku oraz PZU. Nie mi oceniać skuteczność inwestycji giełdowych, zwłaszcza w ostatnim roku, bo sam nie mogę się pochwalić większymi sukcesami. Jednak od zawodowców oczekiwałem większej roztropnosci. Warto tylko napisać, że najbardziej popularne GTC straciło ponad 63% w 2011 roku. Zresztą oceńcie to sami po przeczytaniu tego artykułu: ?.

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Reforma służby zdrowia - ale o co w tym wszystkim chodzi ?

Program wyborczy Donalda Tuska ogłoszony w ostatnich wyborach zakładał szereg reform mających na celu uzdrowienie, a przede wszystkim uszczelnienie systemu finansów publicznych. Jednym z działań jest naprawa systemu finansowania służby zdrowia, czyli Narodowego Funduszu Zdrowia. Ustawa, która zmieniła zasady kontroli oraz przyznawania dotacji do leków kupowanych na tzw. choroby przewlekle stała się w ostatnich tygodniach tematem numer jeden większości wydań wiadomości telewizyjnych. Moim zdaniem sam pomysł uszczelnienie systemu był w zamierzeniu mądry, ale...

środa, 11 stycznia 2012

Nieco spóźnione życzenia noworoczne

Pierwsze dni nowego 2012 roku już prawie minęły żegnając trudny rok 2011. Oczywiście nie można go pożegnać nie pisząc kilku słów podsumowania.
Dla mnie nardziej symptomatyczne jest, to że taki drobny ciułacz jak jak w drugiej połowie roku publikował znacznie mniej wpisów, niż nawet w pierwszej połowie 2011 - z tej prostej przyczyny, że nie wiele się w portfelu działo. Niepewne czasy nie zachęcają do podjemowania jakichkolwiek ruchów, choć portfel nadal w prawie 40% wypełniony jest ryzykownymi papierami, takimi jak akcje i jednostki funduszu ETF (na WIG20 i S&P500).Dodatkowo w ostatnim miesiącu kupiłem za ok. pln 950 certyfikaty na wzrost cen pszenicy - wierzę, że słabsze plony w tym roku mogą się przełożyć na wzrost cen zbórz. Oczywiście to czysta spekulacja, ale liczę na jakiś zysk.
Jeśli zaś chodzi o akcje, to na koncie IKE trzymam niewielkie pakiety PZU oraz BKO BP, kupione w ostatnich miesiącach. Pozostaną tam sobie jako kapitał na emeryturę .
Pozostała część portfela to obligacje, połowa to obligacje komunalne miasta Warszawy, druga połowa to obligacj korporacyjne różnych spółek.

To właściwie wszystko, porfel z uwagi na moje niewelkie umiejętności stracił oczywiście w ciągu roku, ok. 11%.

Co do tego, co się dzieje w świecie, to niewiele można dodać. Słowo kryzys stało się tak powrzechnym zwrotem, że trafiło nawet do popkultury - zdaje się, że nadchodzące lata będą okresem intensywnej i niestety drogiej edukacji finansowej oraz obalania powrzechnie uznawanych teorii eknomicznych oraz finansowych. Niestety ponownie potwierdza sie twierdzenie, że nie jest możlwie, aby w ramy wzorów matematycznych dało się wtłoczyć zachowania ludzi oraz ich decyzje. Wygląda na to, że nauki ekonomiczne ponownie wracją do dziedziny nauk społecznych.
Pozostaje mi jeszcze tylko życzyć Wam wszystkim wspaniałego roku 2012 i samych trafnych decyzji inwestycyjnych :).

poniedziałek, 21 listopada 2011

Lokata na 8%, czyli nowy gracz BGZOptima.

Ostatnio sobie po politykowałem, namawiając do wzięcia spraw we własne ręce i naprawy własnych finansów. Zatem czas na konkrety.
Od jakiegoś tygodnia w radiu i telewizji daje się zauważyć reklamy nowego banku internetowego BGZOptima, który jak sama nazwa wskazuje jest internetowym klonem banku BGŻ. Większość blogerów pisała o tym nowym tworze już pod koniec zeszłego tygodnia, ale i mi nie zaszkodzi o nim wspomnieć.
Najważniejszym i najciekawszym produktem, który BGZOptima oferuje to lokata na 8% w skali roku, co netto, po odliczeniu podatku Belki daje przyzwoite 6,48% rocznie. Z tego, co się orientuje lokata oferowana przez ten bank daje obecnie jeśli nie najwyższe (np. lokata w SKOK Wołomin) to jedne z najwyższych oprocentowań na rynku. Kruczkiem jest fakt, że zakładając lokatę jednocześnie zakładamy rachunek bankowym, choć jest on (jak na razie) zupełnie darmowy.
Zresztą nie będę się rozpisywał i zacytuję wprost za ich stroną internetówą najważniejsze cechy tej lokaty:

* lokatę założysz już od 1000 zł

* atrakcyjne oprocentowanie: nominalnie 6,48% w skali roku = tyle, co 8% na standardowej lokacie (nominalne oprocentowanie stałe 6,48% w skali roku na lokacie jednodniowej odpowiada standardowej lokacie terminowej z oprocentowaniem stałym 8% w skali roku)
* gwarancja oprocentowania - oprocentowanie nominalne dla lokaty dziennej nie ulegnie zmianie do dnia 30 kwietnia 2012 roku
* krótki okres lokaty terminowej - lokata otwierana jest na okres 1 dnia
* odnawianie lokaty – po terminie zapadalności lokaty lokata może być automatycznie odnawiana na kolejny taki sam okres
Lokata dzienna to lokata terminowa otwierana na okres jednego dnia.
Klient może posiadać jednocześnie do 8 (ośmiu) lokat terminowych otwieranych na okres jednego dnia z początkową kwotą kapitału nie większą niż 13 500 zł każda. Jeżeli klient wybierze opcję odnawiania lokaty z kapitalizacją odsetek, kapitał odnawianej lokaty będzie każdego dnia wyższy.
Według stanu prawnego na dzień 10 listopada 2011 roku: w przypadku, gdy kwota odsetek od lokaty wyniesie nie więcej niż 2,49 zł, wówczas nie zostanie pobrany zryczałtowany podatek od odsetek 6,48 % na lokacie, od której odsetek nie zostanie pobrany zryczałtowany podatek od odsetek, odpowiada 8,00 % na porównywalnej lokacie, od której odsetek ten podatek jest pobierany, co wynika z zasad zaokrąglania kwoty podstawy opodatkowania i kwoty tego podatku*.
*źródło: http://www.bgzoptima.pl/

Jest to więc produkt godny polecenia, ponieważ w przy stosunkowo wysokim oprocentowaniu daje on swobodę dysponowania własnymi środkami, dzięki temu, że lokata zawierana jest tylko na jeden dzień i automatycznie odnawiana.

Zainteresowanych odsyłam na stronę http://www.bgzoptima.pl/

P.S. Gwoli ścisłości bank oferuje również fundusze inwestycyjne, jednak wybór produków jest tak skromny w porównaniu do np. oferty mBanku, że nawet szkoda więcej o tym pisać. 

niedziela, 20 listopada 2011

Wielki smok.

Chiny...

poniedziałek, 31 października 2011

Podsumowanie miesiąca, ale trochę inaczej niż zwykle.

No tak. Koniec kolejnego miesiąca, a ja od sierpnia nie napisałem ani jednego podsumowania.
Zadziałał chyba znany skądinąd mechanizm obronny, z którym walczyć musi większość ludzi zajmujących się grą na giełdzie, a sprawiający że unikamy realizacji strat, a tym bardziej mówienia i pisania o nich.
Faktem jest, że w trakcie ostatnich miesięcy nie specjalnie miałem o czym pisać, ponieważ niewiele zmian dokonało się w moim portfelu (prócz sporych wydatków związanych z wakacjami i dociepleniem mieszkania), a to z powodu dużej niepewności, co do tego, w którym kierunku pójdzie rynek. Ogólnie rzecz ujmując moje oszczędności zmniejszyły się o jakieś 25% w ciągu ostatnich kilku miesięcy, jednak większość to były zakupy :).

poniedziałek, 10 października 2011

Grecja z perspektywy turysty.

Po dłuższej przerwie powracam do Was z wakacji w Grecji, kraju, który jest ostatnio głównym, czarnym charakterem większości wiadomości finansowych, gdzie można zebrać świetne materiały na temat tego jak wygląda kryzys z perspektywy Greków...
Ja jednak tego nie zrobiłem i pojechałem tam odpocząć, szerokim łukiem ominąłem Ateny i wybrałem się na jedną z wysp antycznej Hellady, zaledwie ok. 30 km od wybrzeży Turcji.

niedziela, 14 sierpnia 2011

Akcje, obligajce czy lokata ?

Już przełknąłem stratę pln 1000 na akcjach JSW i kupiłem promocyjnie pakiet akcji PZU po pln 337. Oczywiście był moment, że ten papier kosztował nawet pln 328, ale moim zdaniem celowanie w absolutne minimum to zajęcie dla pełnoetatowego tradera, a nie amatora, który raz dziennie, wieczorem może ustawić jakieś zlecenie, w nadziei, że zostanie ono zrealizowane.
Tym razem ustawiam blisko stop loss'a i nie upieram się na min 10% zysk, albowiem czasy są niepewne, a ostatnie odbicie na giełdach może być jedynie fałszywym ruchem, przed dalszymi spadkami, które w świetle niekorzystnych danych makroeknomicznych są chyba bardziej prawdopodobne, niż wzrosty. Nauka z JSW nie powinna pójść w las i tym razem będę się pilnował.

Prócz tego zajrzałem na rodzimy rynek długu Catalyst, i rzeczywiście można zauważyć pewne spadki cen obligacji korporacyjnych, jednak szału nie ma, ceny nie poszły tak bardzo w dół. Widać, że kapitał poszukuje różnych bezpieczniejszych niż akcje przystani, a rynek obligacji wydaje się być jedną z nich. Być może potencjalny zysk jest mniejszy niż na rynku akcji, jednak w przypadku zdrowego finansowo emitenta jest dużo pewniejszy.

Prócz tego w ostatnich dniach Getin Bank wyszedł z kolejną atrakcyjną lokatą: Lokatą Sierpnia na 8% (brutto), tyle że trzeba się pofatygować do placówki banku. Dzięki temu przechowamy w miarę bezpiecznie gotówkę, czekając na spokojniejsze czasy. Warto jednocześnie wspomnieć, że banki z grupy Leszka Czarneckiego mają ostatnio pewne kłopoty z płynnością z powodu dużego zaangażowania w kredytach hipotecznych denominowanych we franku szwajcarskim, który jak wiadomo jest obecnie bardzo drogi, przez co wartość udzielanych pożyczek przekracza niejednokrotnie wartość nieruchomości, która jest zwykle zabepieczeniem takiego kredytu. Dlatego, też bank na potęgę potrzebuje gotówki i stara się ją ściągnąć z ulicy.
Jak na razie jednak, nie dostrzegam nigdzie sygnałów, żeby to miało "przewrócić" bank, a poza tym mamy jeszcze Bankowy Fundusz Gwarancyjny, ale tak na wszelki wypadek nie wkładajcie wszystkich jajek do jednego koszyka :).
Ja połowę wolnej gotówki zainwestowałem w akcje PZU pamiętając o bliskim stop loss'ie, a pozostałą część bedę przechowywał na lokatach. Reszta już wcześniej została zainwestowana w obligacje, których jak na razie nie chcę się pozbywać.

wtorek, 9 sierpnia 2011

Cena kryzysu.

Powiedzieć, że wszyscy płacimy za obecny kryzys to być może zbyt daleko idące uogólnienie, jednak jest przekonany, iż za jego skutki zapłaci większość z nas. Podliczmy zatem, jaką cenę ja zapłaciłem...

niedziela, 31 lipca 2011

Podsumowanie miesiąca.

Choć pogoda nie rozpieszcza w tym roku upałami, wakacje właśnie mijają półmetek ropoczynając nowy miesiąc sierpień. Pora więc podsumować plony z mojego własnego ogródka finansowego :).

poniedziałek, 25 lipca 2011

Plastikowa karta prepaidowa - co to właściwie jest ?

Ostatnio w moje ręce trafiła plastikowa karta prepaidowa - w skrócie jest to karta stworzona z myślą o robieniu zakupów i płaceniu za nie elektronicznymi pieniędzmi.
Wcześniej miałem do czynienia z internetową kartą prepaidową znanego z zielonych barw i zatrudniania nieco już wyblakłych gwiazd dużego ekranu. Prawdę mówiąc tamten produkt nie przyciągnął mojej uwagi na dłużej, ponieważ poza zakupami w Internecie nie specjalnie mogę sobie wyobrazić do czego mogłaby ona służyć.
Karta, która mam obecnie jest wykonana z plastiku i daje tą przewagę, że można się nią posługiwać, jak normalną kartą debetową... Niemal.... Jest bowiem kilka różnic.

niedziela, 10 lipca 2011

JSW - obraz po bitwie...

Jak wielu innych drobnych inwestorów, również ja w trosce o finanse naszego Państwa pomyślałem, że odpalę parę tysiaków ministrowi Gradowi, niech nimi zapycha dziurę w budżecie i zapisałem się na maksymalny pakiet akcji JSW (Jastrzębskiej Spółki Węglowej).

czwartek, 7 lipca 2011

Giełdokracja.pl - nowy portal dla zainteresowanych finansami oraz inwestowaniem.

Pod koniec maja trafił do mnie e-mail z propozycja udziału w testach nowego portal społecznościowego Giełdokracja.pl, który ma skupiać osoby zainteresowane finansami oraz inwestowaniem na giełdzie papierów wartościowych.
Moje zadanie polegało na zarejestrowaniu się na portalu i korzystaniu z niego oraz na przekazywaniu uwag oraz opinii twórcom tego miejsca. Za przeprowadzone testy wziąłem udział w konkursie, w którym wygraną gwarantowaną są karty prepaidowe o wartości kilkuset złotych. Zatem ostrzegam: ten wpis jest sponsorowany :).

sobota, 2 lipca 2011

Posumowanie czerwca.

Przyszedł czas na krótkie podsumowanie czerwca, który mijając wysłał dzieci na wakacje, a mi niewolnikowi kredytu bankowego, zwolnił nieco miejsca w autobusie, którym co rano podążam do pracy :).

poniedziałek, 27 czerwca 2011

Nowe lokaty grupy Leszka Czarneckiego

Grupa banków należących do Leszka Czarneckiego nie ustaje w wysiłkach przyciągnięcia kapitału należącego do drobnych ciułaczy. Kolejne banki Czarneckiego prześcigają się w podnoszeniu oprocentowania lokat, przez co wydaje się, że uczestniczymy w festiwalu coraz to atrakcyjniejszych ofert dla oszczędzających. Ciekawe jednak, że głównym aktorem tego happeningu są banki należące do wspomnianego biznesmena. Być może rację ma App - pisząc o przyczynach tego stanu rzeczy, w tym wpisie. Mnie to jednak nie zraża i jak narazie trzymam oszczędności w różnych bankach należących do tego pana.

Dzisiaj zaś otrzymałem e-mail, że internetowy oddział Getin Banku ponownie oferuje 2 miesięczną lokatę na start, oprocentowaną 8% w skali roku (co daje 6,45% netto). Kwota minimalna wynosi pln 500, maksymalna pln 10000. Więcej szczegółów można znaleźć w karcie produktu. Zdaje się, że mogą ją otworzyć również osoby, które już wcześniej otwierały Lokatę na Start w Getin Banku. Co więcej jedna osoba może złożyć do 10 dyspozycji.
Kolejnymi ciekawymi produktami są lokaty oferowane przez Idea Bank. Pierwszą z nich jest Lokata Antyinflacyjna zakładana na 3 lub 12 miesięcy, oferująca oprocentowanie liczone wg zasady: WIBOR (czyli inflacja wg GUS) + 1%. Innymi słowy, w założeniu lokata ma nas chronić przed coraz rosnącą inflacją i dawać niewielką premię w wysokości 1%. Obecnie oprocentowanie netto tej lokaty wynosi ok. 5,5% dla lokat 12 miesięcznych. Zainteresowani mogą przeczytać więcej na temat tego produktu tutaj.
Gwoli ścisłości jest to druga wersja Lokaty Antyinflacyjnej. Pierwsza, dawała oprocentowanie WIBOR + 1,5% i zakładana była na 24 miesiące z możliwością zerwania jej co 3 miesiące bez utraty odsetek.
Ten sam bank ma jeszcze w ofercie Lokatę Idealną, oprocentowaną od 6,52 do 8,11% (5,25 do 6% netto) w zależności od okresu, na jaki założymy lokatę. Więcej na temat tego produktu można przeczytać w tym miejscu.
Widać więc, że coś drgnęło w sprawie lokat i przy najmniej do końca roku, póki podatek Belki znów nie zacznie nam pożerać zysków, można być może nie zarobić, ale dość skutecznie ochronić kapitał przed cichym zabójcom pieniędzy - inflacją.

środa, 8 czerwca 2011

Inwestyjce w rytmie bossa.

Pozbywszy się w maju wszystkich akcji z portfela, mogłem zająć moją emeryturą i kontem IKE. Dodatkową motywacją, by się tym zając było, to że od jakiegoś już czasu obserwowałem  gorsze niż jeszcze jakieś dwa-trzy lata temu wyniki inwestorów z TFI Arka, a przy tym mając w pamięci wszystkie te opłaty jakie sobie winszują za zarządzanie moimi pieniędzmi, pomyślałem, że już czas na zmiany i wzięcie spraw we własne ręce.
Grając już jakiś czas na giełdzie, pomyślałem, że może taniej będzie jeśli sam zacznę kupować i sprzedawać akcje, pomnażając (mam nadzieję) pieniążki na moją przyszła emeryturę.

niedziela, 29 maja 2011

Pożegnanie z Aliorem.

W zeszłym miesiącu postanowiłem zakończyć mój romans z Alior Bankiem i rozpocząć nowy związek z Citi Bank Handlowy, który w ostatnim czasie rozpoczął dość intensywną kampanie reklamową (pewnie Wam znane reklamy z siwowłosym radiowcem, sypiącym polskimi oraz amerykańskimi przysłowiami). Prócz tego włodarze tego banku zaprzęgli sprzedawców do wytężonej pracy - w firmie, w której pracuję pojawiła się dwójka z nich, oferując "produkt skrojony" specjalnie dla naszej firmy :), tzn. darmowe konto ROR oraz kartę kredytową.

sobota, 7 maja 2011

Podsumowanie kwietnia.

Minął ciepły i słoneczny kwiecień i rozpoczął się strasznie zimny maj.
Poprzedni miesiąc obfitował w sporo wydarzeń które trochę przemeblowały mój portfel.